Gra o wszystko – recenzja książki

Molly Bloom tworzy ciekawe książki, które podobają się różnym odbiorcom. W jej twórczości na uwagę zasługuje dzieło o nazwie Gra o wszystko. Jak wskazuje nazwa na brak ciekawych wydarzeń na pewno w tej książce nie będzie można narzekać. Bohaterką tej książki jest kobieta, która do pewnego momentu swojego życia była normalną kobietą, jednak stało się w jej życiu coś nieoczekiwanego, nad czym nie do końca potrafiła zapanować. Konkretniej bohaterka trafiła do podziemnego świata hazardu, który bardzo ją wciągnął. Czy jednak było to dla niej szczęśliwe spotkanie z hazardem, czy też jej przygoda zakończyła się negatywnie? Dziewczyna z małego miasta chciała wyrwać się do większego świata i czerpać z życia wszystko, co możliwe. Tak właśnie się stało, jednak czy nie będzie żałowała swoich posunięć?

Totalna zmiana życia

Dziewczyna ruszyła na podbój świata, całkowicie zmieniając dotychczasowe życie, które jej nie odpowiadało w żadnym stopniu. Zaczęła grać w pokera i szło jej to naprawdę dobrze, dzięki czemu wygrywała dużo pieniędzy, poznała wiele wpływowych osób, ale też wzbudzała zachwyt wśród wielu mężczyzn, którzy chcieli się z nią bliżej zapoznać. Dziewczyna w końcu zajęła się organizowaniem nielegalnych rozgrywek, na które zjeżdżały się gwiazdy z całej Ameryki, a konkretniej Leonardo DiCaprio, czy też Ben Affleck. Dziewczynie wiodło się naprawdę dobrze, jednak nie przewidziała tego, że w końcu coś może zacząć iść nie po jej myśli. Tak właśnie się stało, gdy dziewczyną zainteresował się amerykański rząd. Nie mogła od tej pory spokojnie grać w pokera, ponieważ cały czas miała na plecach agentów, którzy czyhali na jeden jej błąd, aby zamknąć ją w więzieniu za nielegalny proceder, który realizowała na coraz szerszą skalę. Czy dziewczyna trafi do więzienia?

Życie to gra

Bohaterka na własnej skórze przekonała się, że życie to gra i można w tej grze przegrać wszystko, na co do tej pory się pracowało. Książka jasno pokazuje, że:

  • nie można być zbyt pewnym siebie,
  • życie może potoczyć się różnymi ścieżkami,
  • nielegalne zarobki nie zawsze kończą się czymś dobrym.

Dziewczyna musi stoczyć największą batalię w swoim życiu, jednak już na starcie jest na straconej pozycji. Warto jednak sprawdzić, czy rząd amerykański stanie na wysokości zadania i będzie potrafił złapać dziewczynę, która przez dłuższy czas zarabiała duże pieniądze na skutek bezradności rządku. Poker może doprowadzić do wielu przykrych konsekwencji, o czym autorka książki wie doskonale i stara się przekazać takie spostrzeżenia swoim czytelnikom, jednak każdy może ocenić postępowanie dziewczyny, tak jak uzna to za słuszne.

Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy – Fiona Sussman

Współczesna opowieść kryminalna

Fiona Sussman jest autorką pochodzącą z RPA. Już od najmłodszych lat wychowywała się w magicznym świecie książek, bowiem oboje z jej rodziców pracowało w wydawnictwie. Jednakże sama autorka ukończyła studia medyczne i przez długi czas pracowała jako lekarz, ale z czasem jej miłość do książek zrodzona już w dzieciństwie przeważyła i Sussman postanowiła poświęcić się pisaniu. Znana jest z książek i opowiadań, które poruszają tematy ciężkie i trudne, często zahaczających o dziedziny psychologii i antropologii kuturowej

     Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy, jest powieścią kryminalną, uhonorowaną nagrodą The Ngaio Marsh 2017 za najlepszą pozycję kyminalną w Nowej Zelandii. Powieść z jednej strony prezentuje historyczne spojrzenie na Nową Zelandię, a równocześnie przedstawia nam historię tak emocjonalną i okrutną, iż często będziemy mieli trudności z przeprawą przez kolejne strony powieści. Mimo tego, iż książka reklamowana jest jako kryminał, jest to w głównej mierze dramat psychologiczny, gdyż sama autorka wielką wagę przykłada do realistycznego i wiarygodnego elementu ukazania konsekwencji i skutków popełnienia zbrodni. Autorka nie unika takich tematów, jak kwestie moralności czy wiary oraz jak one mają się do aktualnie działającego systemu karnego w Nowej Zelandii.

Realistyczna opowieść o złu i jego konsekwencjach

Historia przedstawiona na łamach Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy, opisuje małżeństwo – Carle i Kevina Reid. W momencie rozpoczęcia się wydarzeń para przygotowuje się do świętowania swojej rocznicy ślubu. Sielankowy, spokojny nastrój nie zapowiada zdarzeń mających mieć zaraz miejsce. Niespodziewanie do ich domu puka dwóch chłopaków, pod wpływem narkotyków napada na nich, zabija ich syna Jacka oraz brutalnie gwałci Carlę i okalecza Kevina. W tym momencie jej cały świat gwałtownie się rozpada, traci wszystko co kochała poprzez ten gwałtowny i niezrozumiały akt agresji. Po czasie jeden z mężczyzn – Ben – zostaje złapany i skazany na karę więźienia. Mimo tego, Carli to nie pomaga. W tym momencie zaczyna się historia dwójki ludzi połączonych nicią zbrodni i zła, traumy i zniszczenia.

Wraz z rozwojem historii dowiadujemy się, iż akt brutalnej przemocy miał w sobie głęboko ukryte źródła. Ben – chłopak z maoryskimi korzeniami – ma również za sobą smutną przeszłość, na którą nie miał wpływu. Z kolejnymi minutami upływającymi z powieścią jesteśmy coraz bardziej zdziwieni, w jaką stronę ona podąża i co próbuje nam unaocznić. Sama autorka nie stara się usprawiedliwić aktu przemocy i dokonanej zbrodni, ale chce nam unaocznić, iż każda zbrodnia, każde zło się z nas wydobywające ma swoje korzenie w przeszłości, w zdarzeniach których byliśmy świadkami, które miały na nas tragiczny wpływ. Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy wprawi nas często w osłupienie, zdziwienie, rozdrażnienie, ale jednocześnie sprawi, iż zaczniemy się zastanawiać nad tym, jak sama kwestia moralności może być płynnie rozumiana i rozpatrywana.

Kształt wody

O filmie Kształt wody zrobiło się głośno, gdy zaczął otrzymywać kolejne prestiżowe nagrody. Na półkach księgarń pojawiła się również książka o tym samym tytule. Czego można się spodziewać po historii, która zelektryzowała zarówno widzów, jak i krytyków?

Miłość, przyjaźń i zimna wojna

Ta historia ma w sobie wszystko, żeby przyciągnąć ludzi. Jest tu studium ludzkiej samotności, ale także przyjaźni, która czasami pojawia się zupełnie niespodziewanie. Jest wątek homoseksualny, osadzony w czasach, kiedy homoseksualistów leczyło się psychiatrycznie. Okres zimnej wojny to obecnie chętnie poruszany temat w literaturze i filmografii. Pojawia się również w książce Kształt wody. I choć czytelnicy śledzą tu potyczki dwóch dwudziestowiecznych mocarstw i wysłanych szpiegów, to jednak ta konkretna historia ma bardziej fantastyczny wymiar. Oto bowiem pojawia się w niej tajemniczy potwór. Powinien wzbudzać strach, a jednak główna bohaterka przekonuje się do niego. I przywiązuje na tyle, by zaryzykować życiem w celu jego uwolnienia. Kształt wody czyta się, ale także ogląda bardzo przyjemnie. Jest to bowiem historia, obok której nie sposób przejść obojętnie. Skłania do myślenia, przybliża także nie tak odległe, ale trochę już zapomniane czasy zimnej wojny. Towarzyszące jej obawy i niepewność łatwo przenieść na to, co dzieje się obecnie na świecie.

Warto poznać Kształt wody

Na pytanie, czy warto poznać tę historię, odpowiedź może być tylko jedna: Tak. Przede wszystkim jej autorzy Guillermo del Toro i Daniel Kraus stworzyli ciekawą historią z wyrazistymi, choć jednocześnie zwyczajnymi postaciami. Wszystko jest tu realne, nie ma przerysowań czy niespójności. A realizmu nie odbiera nawet postać tajemniczego potwora. W końcu w tamtych czasach wszystko było możliwe. A prawdziwe było to, czego bali się ludzie. Kształt wody to niewątpliwie jedna z najlepszych historii roku, jeżeli nie dekady. Potwierdzają to nie tylko krytycy, ale przede wszystkimi sami odbiorcy. Trudno się oderwać od kolejnych stron książki, a w kinie nie słychać nawet podjadania przekąsek. Sporo tu także kontrastów, samotność i prawdziwa przyjaźń, patriotyzm i szpiegostwo, prawda i kłamstwo. Jest również wielka tajemnica, którą twórcy odsłaniają odbiorcom powoli z wielkim wyczuciem. Mimo tego, że początkowo historia ta miała być inna, wyszło świetnie. Kształt wody to także dowód, że czasami dziecięce przeżycia, emocje i fascynacje można przekuć w dorosłym życiu w naprawdę wielkie dzieło. Bardzo dobra, wciągająca i co ciekawe realna mimo wątku fantastycznego historia. Można się wzruszyć, nie sposób przejść obok niej tak zupełnie obojętnie.